Szczepionka – to słowo obecnie odmienia się w mediach przez wszystkie przypadki. Część z nas jest już zaszczepiona, część dalej czeka na swoją kolej. Mamy kilka typów szczepionek, w tym te oparte na mRNA czy na wektorach wirusowych.

Do obecnych już na rynku preparatów właśnie dołącza kolejna szczepionka… tym razem dla zwierząt. Okazuję się, że zwierzęta, zarówno te domowe jak i hodowane przemysłowo, mogą być nosicielami SARS-CoV-2 oraz zakażać ludzi. W ubiegłym roku głośnym echem odbiła się likwidacja hodowli 17 milionów norek w Danii, po stwierdzeniu, że wirus przenosi się ze zwierząt na człowieka.

Istnieją także obawy, że zwierzęta mogą stać się nowym rezerwuarem groźnych dla ludzi mutacji koronawirusa. W związku z tym naukowcy bardzo szybko zaczęli pracę nad szczepionką dla zwierząt. Tak samo jak w przypadku szczepionek dla ludzi, pierwsi z projektem byli Rosjanie. Zaprojektowana przez Rosyjską Federalną Agencje Weterynaryjną szczepionka o nazwie Carnivak-Cov zawiera inaktywowane szczepy SARS-CoV-2. Agencja podaje, że preparat został przebadany na znacznej grupie zwierząt (psy, koty, lisy, lisy arktyczne czy norki), u których udało się uzyskać znaczny poziom przeciwciał antywirusowych.

Na razie brak jednak publikacji na temat tej szczepionki w fachowej literaturze. Pomimo tego wiele firm z różnych krajów (w tym z Polski) wyraziło już chęć zakupu preparatu.

Prawdopodobnie po wielkiej akcji szczepień ludzi, czeka nas równie wielka akcja szczepień zwierząt.

Więcej na ten temat znajdziesz w tym linku: https://www.nytimes.com/2021/03/31/world/europe/russia-covid-vaccine-animals.html