Skaczący Bob, Kosmiczni Najeźdźcy i kleszcze

Genomika otworzyła zupełnie nowe horyzonty nie tylko przed diagnostyką medyczną, ale także przed filogenetyką- nauką o ewolucji organizmów. Klasyczne odtwarzanie “drzewa życia” opiera się na porównywaniu cech organizmów oraz ich embrionów i szukaniu podobieństw – także genetycznych.

Pod koniec ubiegłego wieku u krów opisano liczne unikalne sekwencje DNA, które nazwano BoBv. Uznano je za typowe dla przeżuwaczy. Gdy jednak zaczęto szukać wśród parzystokopytnych sekwencji podobnych do BoBv natrafiono na anomalię. Najbardziej podobna do mućki pod względem sekwencji BoBv okazała się być… żmija rogata. Zaraz za nią w rankingu podobienstwa uplasowały się stekowce, słonie i gekony.

Zupełnie przeczy to tradycyjnemu pojmowania ewolucji genetycznej! Czy to znaczy, że te zwierzęta miały ze sobą jakieś zbyt bliskie związki w przeszłości? Bynajmniej! Naukowcy doszli do wniosku, że między tymi odległymi geograficznie i ewolucyjnie stworzeniami zaszedł tzw. horyzontalny transfer genów, a BoBv był jednym z pierwszych opisanych retrotranspozonów- mobilnych elementów DNA, które migrują pomiędzy niespokrewnionymi gatunkami i wklejają się losowo do ich genomów.

Inny opisany retrotranspozon, nazwany “Kosmicznym najeźcą” (ang. ‘Space Invader’) zawędrowal ewolucyjnie jeszcze dalej: przeskoczył pomiędzy żabami, jaszczurkami i kilkoma ssakami.
W jaki sposób te niezwykle skaczące DNA przenoszą się miedzy organizmami? Nie jest to pewne, ale w przypadku BoBv prawdopodobnie wektorem był… kleszcz. Co czyni tego pasożyta jednym z motorów ewolucji!

Źródło:

Polecamy pozostałe ciekawostki genomowe

Pochodzenie na życzenie
Każda cegiełka inna