Rekord długości życia należy do Francuzki, Jeanne Calment, która przeżyła 122 lata. Naukowcy od lat zajmowali się jej przypadkiem, jak również analizą medyczną wielu stulatków (czy wiecie, że tylko na terenie m.st.Warszawy żyje ich blisko trzydziestka?), marząc o odkryciu „genów nieśmiertelności” lub chociaż, przepisu na długowieczność.

Tymczasem pewien rosyjski matematyk, Nikolay Zak, uważa, że żadnego rekordu nie było, a pani Calment zręczne zamieniła się rolami ze swoją córką – a właściwie, to jej córka udawała panią Calment przez kolejne dekady, po tym, jak w 1934 roku jej matka (właściwa pani Calment) zmarła. Oczywiście, w tym momencie historii należałoby przebadać DNA obu pań, jak również ich żyjących potomków czy krewnych. To wcale nie byłoby takie skomplikowane, gdyż próbki krwi pani Calment są przechowywane w jednym z paryskich instytutów, wielu krewnych żyje, a zatem konieczne byłoby jedynie pobranie próbek z kości zmarłej w 1934 roku kobiety. Na to jednak wiele osób nie chce się zgodzić, a zwłaszcza Francuzi 🙂

Całą historię można przeczytać w The Guardian.

Zdjęcie długowiecznej rekordzistki
Załączone zdjęcie pochodzi z artykułu w The Guardian.