IMIĘ I NAZWISKO:
Katarzyna Ginda-Mäkelä

STANOWISKO:
Head of Marketing

DATA DOŁĄCZENIA DO GRONA MNM:
luty 2020

A: Przez wiele lat mieszkałaś w Oxfordzie. Opowiesz nam, czemu wybrałaś akurat to miasto? Czy tęsknisz za Polską?

KGM: Do Wielkiej Brytanii przeprowadziłam się 7 lat temu na staż podoktorski na Uniwersytecie Oksfordzkim. Od razu pokochałam to miasto – ten klimat, kulturę i wszystkich ludzi, których tam poznałam (w tym Kasię i Pawła Zawadzkich, założycieli MNM DIagnostics).

Po zakończonym stażu, ze środowiska akademickiego przeniosłam się do firmy specjalizującej się w rozwoju mikroskopii wysokorozdzielczej i zajmowałam się komercjalizacją ich produktów.

A czy tęsknię za Polską? Oczywiście! Choć Oksford to był mój dom, starałam się raz na dwa miesiące przylatywać, by odwiedzić moją wspaniałą rodzinę ze Śląska no i oczywiście zespół MNMsów w Poznaniu. Już nie wspomnę o polskim jedzeniu! Tego też mi brakuje!

A: W jaki sposób doświadczenie, które zdobyłaś w innych firmach, przełożyło się na pracę w MNM?

KGM: Tutaj muszę podkreślić, że cenne dzisiaj doświadczenie zdobyłam zarówno
w środowisku akademickim jak i sektorze prywatnym. Jestem z wykształcenia inżynierem genetycznym, a rozwój naukowy pozwolił zdobyć fachową wiedzę .

W firmie natomiast poznałam świat komercyjny od podszewki – pracowałam w wielu segmentach, m. in. w sprzedaży, aplikacjach, a także, oczywiście, w marketingu. To pozwoliło mi dowiedzieć się, jak należy mówić i pisać o produkcie, w zależności od typu odbiorcy, odpowiadając ich potrzebom i używając prostego, nietechnicznego języka. To bardzo istotna lekcja, którą musimy przejść, odchodząc z akademii.

W MNM Diagnostics każdego dnia uczę się czegoś nowego, m.in. o naszej technologii czy  o nowotworach. Pracujemy z Pacjentami onkologicznymi, musimy skupić się na ich potrzebach, dostarczać im treści przydatnych, kanałami których używają najczęściej. Staramy się również przygotowywać treści dla lekarzy tak, by z wykorzystaniem naszej technologii mogli podejmować jak najlepsze decyzje dotyczące terapii pacjentów.

Cieszę się, bo wiem, że robię coś, co naprawdę lubię. Chyba zawsze wiedziałam, w którym kierunku zawodowym chcę iść, a Paweł dał mi taką możliwość.  Mam też swój zespół, którym muszę koordynować – najczęściej zdalnie.

K: MNM bardzo szybko się rozwija. Gdzie widzisz siebie za dwa lata?

KGM: Niedawno przeprowadziłam się do Stanów Zjednoczonych, z czym wiążą się też pewne zmiany mojej roli w firmie. Chcę się skoncentrować na rozwoju MNM Diagnostics Inc, na tzw. business development.

Również zmiana stref czasowych wymusiła pewne zmiany w komunikacji w moim zespole. Patrzymy na wszystko z szerszej perspektywy, a wraz z otwarciem się na rynek międzynarodowy, zmienia się też specyfika marketingu.

Przed nami jeszcze długa, ekscytująca droga, ale staram się patrzeć na wszystko na spokojnie.

A: Zdradź nam jakąś ciekawostkę o sobie!

KGM: Wszystkie nowe projekty, które rozpoczynam, planuję tak, by móc wyjechać w podróż na miesiąc lub dwa. Wybieram najróżniejsze miejsca na świecie i w każdym staram się  odbywać kurs gotowania, ponieważ uwielbiam gotować! Byłam już m.in. w Tajlandii, Malezji, Kambodży, Singapurze, Meksyku, Gruzji, Maroku czy na Sri Lance. Bardzo polubiłam kuchnię hinduską, do tego stopnia, że znajomi z Indii skomplementowali moje gotowanie słowami “pysznie jak u mamy!”

A poza tym – uwielbiam góry. W tym roku (2020 – przyp. autorki) z moim mężem obeszliśmy Mont Blanc i zrobiliśmy łącznie 170 km! Jeszcze nigdy przez tak wiele dni nie chodziłam po górach bez dnia przerwy, to było niesamowite przeżycie!