Poznaj MNMsa – Założycielka MNM

IMIĘ I NAZWISKO:
Katarzyna Zawadzka
STANOWISKO:
Chief Operating Officer

KZawadzka_PZawadzki

A: Co było dla Ciebie bodźcem do założenia MNM Diagnostics?

KZ: Szczerze? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta: mój mąż (współzałożyciel MNM Diagnostics, Paweł Zawadzki – przyp. autorki). Wspólnie zauważyliśmy ogromną przepaść między tym, co dzieje się w nauce, a tym, jak z odkryć naukowych korzystać może pacjent.

W naukę inwestuje się masę pieniędzy i czasu niesamowicie mądrych ludzi, którzy starają się zrozumieć, co się dzieje w danej chorobie. I te odkrycia powinny służyć przede wszystkim ludziom. W Oxfordzie, gdzie spędziliśmy wiele lat, bardzo popularna była idea transferu technologii, czyli właśnie „przekładania” odkryć naukowych na konkretne zastosowania terapeutyczne, diagnostyczne czy inne użyteczne produkty i usługi.

 

Stąd wziął się MNM: z chęci niesienia pomocy – zarówno ludziom, jak i szpitalom. Mimo tego, że nie miałam pojęcia, jak prowadzić firmę – a zwłaszcza taką firmę – zrezygnowałam z poprzedniej pracy na Wydziale Biologii w Pracowni Sekwencjonowania DNA, bo wiedziałam, że z Pawłem rzeczy po prostu się udają. Paweł ma wizję i odwagę jak nikt inny. I dzięki niemu uwierzyłam, że możemy coś w Polsce zmienić. Poza tym, w prowadzeniu własnej firmy najważniejsze jest to, żeby pogodzić się, że spotkamy wiele przeszkód i komplikacji, ale nie bać się tego, wziąć to na siebie i iść do przodu.

A: Wiemy, że nadzorujesz pracę wielu zespołów, m.in. HR, laboratorium, ale także sama zajmujesz się diagnostyką chorób rzadkich. Jak zatem łączysz ze sobą tak wiele ról
w firmie?

KZ: Przychodzi mi to naturalnie – nie ma innej opcji, jak trzeba coś zrobić, to trzeba to zrobić! Nie zastanawiam się “czy ja to umiem i temu podołam?” – biorę się za to od razu, szukam pomocy u bardziej doświadczonych i sama w ekspresowym nieraz tempie uczę się nowych rzeczy.
Jako współzałożycielka muszę radzić sobie z różnymi działami, które powstają w naszej firmie i nie da się do takiej roli przygotować. Dlatego też szukamy ludzi, którzy już mają doświadczenie w danej dziedzinie i z taką pomocą łatwiej odnajduję się w nowej sytuacji.

A: Powiedz nam, jakie są największe wyzwania działu HR?

KZ: HR – to jest bardzo szerokie pojęcie – jest HR zajmujący się przede wszystkim kwestiami administracyjnymi (np. podpisywanie umów) i jest też HR skupiony na rozwoju
i talencie pracownika.  

My, jako pracodawcy, musimy dbać o rozwój swoich pracowników, bo to przynosi obopólną korzyść. Myślę, że największym moim wyzwaniem jest jednak rekrutacja, ponieważ to, jakich ludzi wybierzemy, będzie wpływało na funkcjonowanie całej firmy.

A: Zatem jak wygląda proces rekrutacji?

KZ: Proces rekrutacji jest prosty w teorii, ale trudny w rzeczywistości. Ale bardzo to lubię, bo bardzo lubię ludzi – tak po prostu – i staram się jak najlepiej ich zrozumieć. Rekrutacja,
z mojego punktu widzenia, zawsze zaczyna się od uważnego przyglądania się wszystkim zespołom w firmie. Gdy już wiemy, kogo potrzebujemy, staram się dokładnie sprecyzować zadania potencjalnego MNMsa i zawrzeć to w ogłoszeniu tak, by znaleźć kogoś, kto najlepiej pasowałby do danej roli i danego teamu. Po uważnym przejrzeniu wszystkich nadesłanych CV i listów motywacyjnych, zapraszamy na rozmowę wybranych kandydatów i podejmujemy decyzję.

A: Kto i kiedy może się do Was zgłosić?

KZ: Każdy, kto czuje, że pasuje i może wnieść coś do firmy. Na podstawie naszego profilu można oszacować, czy nasze wykształcenie i doświadczenie pasuje do wymagań i czy odpowiada nam specyfika start – upu, w którym pracuje się bardziej dynamicznie i trzeba być przyzwyczajonym do częstych zmian.

Poza tym, starannie napisane CV i list motywacyjny na pewno pomagają mi wyselekcjonować potencjalnych kandydatów do rozmów.

A: Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?

KZ: Zgromadzenie w MNMie tylu fantastycznych osób! Nawet nie samo założenie firmy, a to, że udało nam się zebrać ludzi, którzy to wszystko czują i wiedzą, co mają robić. Uważam, że mamy dotychczas ogromne szczęście i stworzyliśmy świetny zespół. Ponadto, wydaje mi się, że dzięki zbudowaniu w ludziach takiego poczucia, że to, co robią, jest niezwykle istotne
i potrzebne, napędza ich do działania. Wtedy też wymiar pracy się zmienia, nie liczą się tylko wydajność i słupki, inaczej się do takiej pracy przychodzi. To dzięki temu tworzymy tak zgrany zespół.

A: Na koniec – nie może zabraknąć pytania o Twoje hobby!

KZ: Góry – tam się urodziłam, wychowałam, za nimi tęsknię i jak tylko mogę, to w nie uciekam. Poza tym książki – to coś, co zdecydowanie mnie relaksuje. Dużo czytam, dużo książek kupuję i uwielbiam się z książek uczyć. To trochę jak patrzenie na świat czyimiś oczami – można w ten sposób poznać zupełnie inną perspektywę.

Podobał Ci się ten artykuł? Przeczytaj również:

O Systemie Zarządzania Jakością i nie tylko, z naszym Koordynatorem Projektu COVID-19,
Adrianem Lejmanem

 

 
 
Dowiedz się więcej o 
MNM Diagnostics!
Dlaczego praca zdalna nie należy do najłatwiejszych? Odpowiada Dyrektor Marketingu, 
Katarzyna Ginda-Mäkelä