Pętla niefortunnych zdarzeń

Jednym z genetycznych mechanizmów powstawania nowotworów jest amplifikacja, czyli zwielokrotnienie liczby kopii genów np. wzmagających podziały komórkowe. 

Pierwszy mechanizm molekularny powstawania amplifikacji zaproponowała już w latach 30’ „matka transpozonów”, genialna naukowczyni Barbara McClintock. Obserwowała ona u kukurydzy zmiany w strukturze chromosomów i zauważyła pewne prawidłowości. Z bardzo niedoskonałych, niskiej rozdzielczości obrazów mikroskopowych była w stanie wywnioskować jak za sprawą pętli niefortunnych zdarzeń dochodzi do wzrostu liczby kopii i zaburzenia kolejności genów.

A wygląda to tak: przez błąd w podziale komórki tracony jest jeden telomer w chromosomie. Podczas kolejnej mitozy dwie chromatydy siostrzane bez telomerów sklejają się między sobą. Gdy dochodzi do rozdziału chromatyd na komórki potomne, pękają one w innym miejscu niż tam, gdzie kiedyś był telomer. Nierówno podzielony materia genetyczny jest zduplikowany i odwrócony na jednym z ramion. 

W kolejnym podziale nieprawidłowe chromatydy znów nie mają telomerów. Dochodzi do ich zmostkowania, potem do fuzji a potem do niesymetrycznego pęknięcia. W kolejnym podziale nieprawidłowe chromatydy znów nie mają telomerów… cykl się powtarza. 

W ten sposób dochodzi na przykład do amplifikacji genu ERBB2, czyli nadprodukcji budzącego grozę białka HER2 w raku piersi.

W tym anglojęzycznym filmiku dowiecie się więcej: LINK.