Nowotwory w pewnym momencie życia atakują sporą część społeczeństwa. Nic więc dziwnego, że wiele różnych zespołów pracuje nad „lekiem na raka”. Obecnie jesteśmy chociaż trochę bliżej do tego celu, między innymi dzięki pewnej innowacyjnej terapii, która jest stosowana już od lat.

Mowa o imatynibie – leku będącym inhibitorem kinazy tyrozynowej (TKI, z ang. tyrosine kinase inhibitor). Preparat ten zatrzymuje działanie kinazy tyrozynowej onkogenu c-abl, wchodzącego w skład genu fuzyjnego BCR-ABL, odpowiedzialnego za powstanie nowotworu hematologicznego nazywanego przewlekłą białaczką szpikową (CML, chronic myeloid leukemia).

Wprowadzenie imatynibu zrewolucjonizowało leczenie przewlekłej białaczki szpikowej i pozwoliło dopuścić do myśli o możliwości wyleczenia chorych na nią pacjentów. Do tej pory standardowa terapia CML obejmowała chemioterapię preparatami takimi jak hydroksymocznik czy bulsulfan lub przeszczep szpiku od spokrewnionego dawcy.

Wymienione wyżej terapie mają jedną wspólną cechę – nie celują w mechanizm molekularny, powodujący powstawanie kolejnych komórek nowotworowych. Podając pacjentowi np. chemioterapię niszczymy wszystkie jego komórki – zarówno nowotworowe jak i prawidłowe. To wojna wyniszczająca nie tylko nowotwór, ale także organizm pacjenta.

Z kolei inhibitor kinazy tyrozynowej stosowany w CML (nazwa handlowa: Glivec) jest terapią celowaną. Co to oznacza? W większości wpływa jedynie na komórki nowotworowe, oszczędzając jednocześnie te prawidłowe. Jest to możliwe dzięki zablokowaniu działania wspomnianej już kinazy tyrozynowej genu c-abl. Kinaza ta wchodzi w skład genu fuzyjnego BCR-ABL, obecnego tylko w komórkach nowotworowych, i powoduje powstawanie kolejnych nieprawidłowych komórek.

Wprowadzenie inhibitora kinazy tyrozynowej do leczenia CML było przełomowym momentem, pozwalającym wydłużyć średnią długość życia pacjentów aż dwukrotnie. Czegoś takiego w onkologii i hematologii nie spotyka się często.

Na ten moment istnieją już kolejne generacje inhibitorów kinazy tyrozynowej. Leki te stały się terapią pierwszego rzutu w leczeniu przewlekłej białaczki szpikowej. Ta swoista „amunicja” przeciwko nowotworowi wprowadzona do sprzedaży 11 maja 2001, przetarła szlaki nowemu rodzajowi terapii – terapii celowanej – która stopniowo wypiera inne, dotychczas stosowane metody leczenia nowotworów.

 

Więcej na ten temat:

https://hematoonkologia.pl/aktualnosci/news/id/4619-imatynib-20-lat-pozniej