Na fali medialnego i pradziwego rozprzestrzeniania się koronawirusa z Wuhan (zwanego potocznie „kung-flu”), mamy dla was nie tyle ciekawostkę, co opis pewnego standardu w diagnostyce genetycznej niebezpiecznych wirusów.

Nie każdy może się zajmować genotypowaniem nowych, słabo poznanych lub śmiertelnie niebezpiecznych patogenów. Istnieją specjalne „standardy biobezpieczeńastwa” dla placówek medycznych,opisane jako BSL (BioSafety Level) od 1-4. Ten najwyższy poziom czwarty (BSL4) wymaga między innymi budowy śluz hermetycznych, zastosowania pozytywnego ciśnienia, filtrów HEPA i odpowiedniego obiegu powietrza. To, z czym jednak wszyscy najbardziej kojarzą BSL4 to…. stroje, w których pracuje się z patogenami. Na pewno nieraz widzieliście je na filmach o epidemiach. Tak, pracownicy placówek BSL4 rzeczywiście je noszą! Niestety smuci nas fakt, że nasz kraj nie posiada ANI JEDNEGO laboratorium o poziomie bezpieczeństwa BSL4. Mimo szumnych zapowiedzi, że referencyjne laboratorium mikrobiologiczne w Puławach będzie posiadało budynek o takim standardzie- nic takiego nie powstało, a próbki od pacjentów podejrzanych o infekcję koronawirusem miały być początkowo wysyłane do Niemiec. Obecnie poziom zagrożenia koronawirusem został jednak oceniony na BSL3, więc polskie jednostki mogą się nim zająć. Co jednak w przypadku hipotetycznego zagrożenia poważniejszym patogenem? Wikipedia ładnie opisuje standardy biobezpieczeństwa, warto poczytać!

Grafika ilustrująca rakietę kosmiczną.