Często słyszymy to pytanie. Bliźniaki jednojajowe powstały z tej samej zygoty – a więc zarówno DNA od ojca, jak i od matki mają takie samo. Są klonami. A skoro są klonami, to czy jedyne różnice między nimi wynikają z różnic w środowisku (bezpośrednio lub poprzez epigenetykę), czy może samo ich DNA też się w toku rozwoju w jakiś sposób zmienia?

Zadawali sobie to pytanie niejednokrotnie genetycy sądowi: czy jeśli bliźniak A popełni zbrodnię i zwali winę na bliźniaka B, to czy można dowieść prawdy po śladach DNA rodzeństwa? Albo czy jeśli urodzi się dziecko, będące owocem zdrady żony bliźniaka A z bliźniakiem B, to czy można udowodnić kto jest prawdziwym ojcem? Okazuje się, że nie jest to zwykle możliwe tradycyjnymi metodami genetycznymi (tzw. STR-PCR). Badają one od kilku do ponad dwudziestu zestawów „cech” genetycznych. To stanowczo za mało, by znaleźć różnicę w tak podobnych, bliźniaczych (nomen omen) genomach.

Sekwencjonowanie nowej generacji pokazało, że bliźnięta jednojajowe rzeczywiście nie są identyczne! Różnią się niewielką liczbą mutacji punktowych i liczbami kopii niektórych regionów chromosomów (tzw. CNV). Jest to spowodowane wystąpieniem mutacji podczas pierwszych podziałów komórek zarodka, zaraz po oddzieleniu się bliźniąt od siebie. Według szacunkowego modelu takich mutacji można zidentyfikować u każdej pary bliźniąt ok. kilkudziesięciu. Warto to podkreślić: na całe 3,2 miliarda par liter w genomie jedynie kilkadziesiąt różnic. Na szczęście dla genetyków sądowych możemy teraz sekwencjonować cały genom, a więc żaden bliźniak-cudzołożnik ani bliźniak-złoczyńca już nie ucieknie przed sprawiedliwością.

Bliźnięta jednojajowe

Przeczytaj o tym więcej w tym artykule oraz tutaj.