CRISPR to zdecydowanie jeden z najbardziej popularnych ostatnio tematów w biotechnologii, który już nie raz gościł na łamach ciekawostek genomowych. Tym razem nie będzie jednak o nowych terapiach, ale o inżynierii genetycznej przeprowadzanej w niezwykłym miejscu!

Jednym z największych zagrożeń czyhających na astronautów jest promieniowanie kosmiczne. Ma ono właściwości jonizujące, co oznacza, że może zwiększać ryzyko wystąpienia mutacji w DNA. Należy pamiętać, że astronauci pozbawieni chroniącego wpływu ziemskiej atmosfery są poddani ciągłemu „bombardowaniu” przez to promieniowanie. Dodatkowo sugeruje się, że warunki mikrograwitacji, w której żyją astronauci, także wpływają na zwiększone ryzyko mutacji w DNA.

Żeby dokładniej zbadać to zjawisko, postanowiono przeprowadzić eksperymenty… w kosmosie.

Do komórek drożdży wprowadzono system CRISPR, którego zadaniem było dokonanie przerw w obu niciach DNA. Są to jedne z najciężej naprawiających się „błędów” w DNA. Zastosowanie systemu CRISPR, czyli dość dokładnej i jednocześnie relatywnie prostej metody modyfikacji genetycznej, pozwoliło uzyskać model komórkowy, w którym miejsce pęknięć nici DNA jest znane. Pozwala to z największą możliwą dokładnością obserwować procesy naprawy DNA w warunkach kosmosu!

Eksperyment był także niezwykły z dwóch innych powodów. Po raz pierwszy w historii użyto systemu CRISPR w kosmosie, a także po raz pierwszy do komórek wprowadzono obcy materiał genetyczny w tak ekstremalnych warunkach! W kolejnych eksperymentach naukowcy chcieliby jeszcze lepiej dopracować metodę tworzenia „błędów” w DNA tak, aby jak najbardziej przypominały te naturalnie zachodzące. Wydaje się także, że zastosowanie CRISPR może pomóc w badaniach nad innymi zagadnieniami  związanymi z biologią molekularną i pobytem poza Ziemią.

Po więcej zapraszamy do źródła – tutaj.